wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Włosi wywołali w Polsce kryzys. Górale idą do ministra

Włosi wywołali w Polsce kryzys. Górale idą do ministra

Fot. PAP/Grzegorz Momot

Silvio Berlusconi karmiący młode jagniątka uratowane z rzeźni, a do tego późno wypadające w kalendarzu Święta Wielkanocne wywołały kryzys na Podhalu. Włoski rynek jagnięciny w tym roku się załamał, a hodowcy owiec z Polski nie sprzedali nawet połowy tego, co planowali. Teraz górale idą do ministra, prosząc o skup interwencyjny.

Piątka jagniąt biega po trawnikach posiadłości byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego w Ancor pod Medionalem. Berlusconi wraz ze swoją narzeczoną czule przytula malucha i karmi je butelką. Ten sielski obrazek jest tym bardziej uroczy, że zwierzęta były przeznaczone na rzeź. Berlusconi uchronił je od śmierci, wykupując je z rzeźni na tydzień przed Świętami Wielkanocnymi.

Cała akcja to część kampanii zatytułowanej "W Wielkanoc wybierz życie" prowadzonej przez Włoską Ligę na Rzecz Obrony Zwierząt i Środowiska. Dołączyła się do niej również przewodnicząca Izby Deputowanych Laura Boldrini. Obrońcy zwierząt pod gmach parlamentu przyprowadzili jej dwie młode owieczki o imionach Gaia i Gioia, a pani przewodnicząca "adoptowała" je na odległość i obiecała, że zapewni im to, czego potrzebują i będzie je odwiedzać.

Kampania przeciw zabijaniu jagniąt przyniosła skutek. Jagnięcina to tradycyjna potrawa na włoskim stole podczas Świąt Wielkanocnych. Jednak w tym roku jej spożycie spadło nawet o 30 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Nawoływania obrońców zwierząt padły na podatny grunt, bowiem Włosi coraz częściej rezygnują z mięsa, a moda na wegetarianizm jest coraz powszechniejsza.

Berlusconi + późna Wielkanoc = kłopoty polskich górali

To jednak fatalna wiadomość dla hodowców owiec z Polski, którzy od lat dostarczali jagnięta na włoskie stoły. Załamanie popytu we Włoszech w tym roku spowodowało, że hodowcy z Podhala zwrócili się do ministra rolnictwa o interwencyjny skup jagniąt. W tym roku nie udało się im pozbyć nawet połowy przeznaczonych do sprzedaży zwierząt.

Co na to ministerstwo? Odpowiedź poznamy dopiero po świętach. Szacunkowy koszt skupu interwencyjnego 10 tys. jagniąt to około 1 mln 200 tys. zł.

Prawda jest jednak taka, że to nie tylko Berlusconi ze swoimi hasającymi po trawie owieczkami jest winny kłopotów polskich górali. W tym roku włoscy kontrahenci nie chcieli skupować podhalańskiej jagnięciny z uwagi na przerost zwierząt. Włosi bowiem najbardziej cenią młodą jagnięcinę o wadze do 14 kg, a tych było najmniej. Wielkanoc przypada w tym roku stosunkowo późno, a wykoty owiec następowały już od stycznia.

Podhalańscy hodowcy owiec deklarowali sprzedaż 16 tys. sztuk na rynek włoski. Z ich szacunków wynika, że nie udało się sprzedać 10 tys. sztuk. Włoscy kontrahenci chętnie za to kupili tańsze jagnięta z Rumunii i Słowacji.

Z 5 mln owiec zostało 50 tys.

Włosi rok rocznie skupują jagnięta z Podhala od 1985 r. Jeszcze w latach 80. hodowano u nas około 5 mln owiec, obecnie tylko 50 tys. sztuk. A to i tak za dużo.

Andrzej Gąsienica-Makowski doradca marszałka Małopolski do spraw współpracy w obszarze Karpat powiedział, że hodowcy liczą, chociaż na częściowy wykup jagniąt.

- Hodowcy mają duży problem z jagniętami, które pozostały w gospodarstwach, ponieważ jagnięta nie mogą być wypasane ze stadami owiec mlecznych. Musimy także w przyszłości być przygotowani na takie sytuacje, aby nie uzależnić się od rynku włoskiego. Potrzebna jest u nas promocja jagnięciny, bo tego rodzaju mięsa dziś trudno znaleźć w sklepach. To wyjątkowe mięso o bardzo dobrych walorach smakowych i zdrowotnych, powinno zostawać u nas - mówił Gąsienica-Makowski.

Jagnięcina podhalańska od 2012 roku jest wpisana na listę produktów regionalnych, których nazwa jest chroniona i zastrzeżona w Unii Europejskiej.

Czytaj także
Polecane galerie
Rwg!
2017-04-18 15:15
Mi też nie wyszedł interes. Może też wyciągnę łapę do ministra? Czy to jakieś żarty? Niech sobie załatwią odbiorców, a nie na łatwiznę idą i liczą na darmową kasę reszty podatników. Prowadzisz interes? Licz się ze stratami, wyciągaj wnioski i nie popełniaj dwa razy tych samych błędów. Tak jak tysiące innych przedsiębiorców trzeba sobie radzić z problemami. Państwo to nie kasa zapomogowa dla nieudaczników.
Emeryt nie moher
2017-04-18 10:47
A co Polacy teź.by zjedli jagnieta tylko to mięso jest drogie .Jagnięcina powinna być tania.
Azbest jest najlepszy
2017-04-18 09:07
Czekamy teraz na akcję ratowania świnek z rzeźni bo te zwierzątka cierpią niewyobrażalnie. Później będziemy ratować rośliny.
Pokaż wszystkie komentarze (80)