Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Niskie ceny owoców. Przetwórcy winią rolników

Niskie ceny owoców. Przetwórcy winią rolników

Fot. der LichtKlicker/CC/Flickr

W skupach ceny są tak niskie, że nie pozwolą na porycie kosztów zbiorów. Wyznaczający poziomy cen przetwórcy przekonują, że to kwestia rolnicy sami są sobie inni, bo za dużo naprodukowali – pisze "Rzeczpospolita".

Klęska urodzaju? Producenci malin, plantatorzy porzeczek i właściciele sadów wiśniowych narzekają na sytuację na rynku. Niskie ceny owoców nie pokrywają kosztów produkcji.

"Rzeczpospolita" zapytała przetwórców, którzy właściwie dyktują ceny w skupach, o ten owocowy problem. Stowarzyszenia, z którymi dziennik rozmawiał, widzą dwa główne źródła problemów – rolnicy i rynki zagraniczne.

Zobacz również: Ceny w Polsce rosną szybciej niż w Europie. Żywność już nie jest najtańsza

Nadprodukcja - zgodnie wskazują: Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw i Stowarzyszenie Krajowej Unii Producentów Soków. Słowem, rolnicy za dużo naprodukowali.

Oczywiście producenci owoców nie zgadzają się z takimi argumentami. Jak podkreślają na łamach "Rz", pozycja rynkowa przetwórców jest dominująca wobec rolników.

Szef plantatorów o przetwórcach: część zachowań jest nieuczciwa:

 

 

Również na łamach money.pl, Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, wskazywał na nieuczciwe zachowania przetwórców.

- Na wiele problemów zwracaliśmy uwagę wiele miesięcy temu, niestety minister Jurgiel był głuchy na te postulaty. Pogorszyło się plantatorom pod kątem kosztów - one wzrosły, ceny spadły. Wiele elementów jest w gestii ministra. Nie uważamy, że jedynym, który może nam pomóc jest pan minister, bardziej tu są relacje pomiędzy plantatorami, a przetwórcami, którzy kupują od nas te produkty. Niestety, mamy przypuszczenia, że dochodzi do niekorzystnych porozumień, które skutkują rażąco niskimi cenami i cześć zachowań jest nieuczciwa - mówił w programie "Money. To się liczy"

Jak informowaliśmy w money.pl, mimo suszy owoców na rynku jest znacznie więcej niż przed rokiem. Urodzaj panuje zarówno w kraju, jak i za granicą.

Nie pomógł też wprowadzony dwa lata temu obowiązek spisania umowy jako warunek dostarczenia produktów, bowiem umowę przetwórcy spisują w dniu dostawy – o czym pisał "PB". To wypacza idę prawa, które miało dać rolnikom szansę zna dostosowanie produkcji do potrzeb rynku.

Zobacz także: Rozmawiamy z właścicielem smażalni. "Największe wały odchodzą na rybie w cieście"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

rolnicy, sadownicy, przetwórcy, ceny owoców, platatorzy
Czytaj także
Polecane galerie
marcin121
2018-09-22 22:06
Bzdura jakich mało artykuł stronniczy i powieszchowny Po pierwsze Polska nie ma swoich zakładów przetwórczych wszystko obce ręcę np Niemcy Francuzi Duńczycy rozgrabili zakłady pomagał im PSl Teraz oni dyktują cenę Po drugie Niekontrolowany import nie tylko z Ukrainy ale i Mołdawi Białorusi Jesteśmy potantatem w produkcji jabłek truskawek Malin tyle że krajowej produkcji nikt nie kupuje
hhh
2018-08-21 09:41
ludzie wypowiadacie sie o czyns o czym nie macie pojecia. Placicie drogo w sklepach i tego nie zauwazacie np. jablko deserowe sadownik otrzumuje ok.1zl w sklepie sieci zagranicznej 4-5zl. Malo tego nie kupicie jakosci premium polskiego jablka.dlaczego? bo sieci nie sa tym zsinteresowane wola jablko premiim z wloch.
dlaczego do polski wjezdza bez kontroli zywnosc z ukrainy? kto na to pozwala?
leonek_king
2018-08-08 09:34
wiecznie niezadowoleni. Jak ja ściągnę surowce b o wg. statystyki powinien wyprodukować czegoś 200 ton, zapakuję na magazyn a ze względu na wysoką temperaturę sprzedam 1/3 lub ktoś wepchnie towar z importu na rynek to co mam zrobić? zgłosić straty ze względu na suszę czy zbyt niską cenę, którą chcą zapłacić markety? tak działa wolny rynek ale ci malkontenci zawsze są niezadowoleni. Ciekawe czy w ubiegłym roku przy wysokich cenach na rynku stworzyli kapitał rezerwowy na gorszy okres...... całe te rolnictwo to drobna przestępczość
Pokaż wszystkie komentarze (19)