Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

W Warszawie protesty przeciwko CETA. Czy polski rząd się ugnie?

225
Podziel się:

Przynajmniej 10 tys. osób ma pojawić się wczesnym sobotnim popołudniem pod siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Manifestanci będą protestować przeciwko podpisaniu przez polski rząd umowy CETA, znoszącej bariery celne i administracyjne między Polską a Kanadą.

W Warszawie protesty przeciwko CETA. Czy polski rząd się ugnie?
(ER DELWARTE)

Przynajmniej 10 tys. osób ma pojawić się wczesnym sobotnim popołudniem pod siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Manifestanci będą protestować przeciwko podpisaniu przez polski rząd CETA, umowy znoszącej bariery celne i administracyjne między Polską a Kanadą. Przeciwnicy przekonują, że po jej podpisaniu zaleje nas fatalnej jakości żywność, a byle pretekst będzie wykorzystywany przez wielkie korporacje do tego, by domagać się gigantycznych odszkodowań.

Umowa jest uważana za groźniejszą niż owiana złą sławą TTIP (transatlantyckie porozumienie o wolnym handlu) negocjowane między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Właśnie dlatego prawie 10 tys. osób zadeklarowało chęć udziału w sobotniej manifestacji. Kolejne 30 tys. rozważa dołączenie do protestów.

"CETA jest kluczowa dla wielkiego biznesu. Natomiast dla obywateli po obu stronach Atlantyku, którzy mówią NIE specjalnym przywilejom dla korporacji, kluczowe jest zablokowanie umowy" - piszą organizatorzy protestu (m. in. Akcja Demokracja czy rolnicze OPZZ). Do udziału zapraszają wszystkie organizacje pozarządowe oprócz ONR, Młodzieży Wszechpolskiej, Ruchu Narodowego, NOP i innych ugrupowań narodowych.

Choć rząd nabrał ostatnio wody w usta i najwyraźniej unika zabierania jednoznacznego stanowiska ws. CETA, to ustami rzecznika Rafała Bochenka odpiera krytykę. Przypomina, że to Platforma, będąc u władzy, zakończyła negocjacje nad porozumieniem z Kanadą w 2014 roku. - Opozycja twierdzi między innymi, że po podpisaniu porozumienia do Polski trafi żywność genetycznie zmodyfikowana, czego to porozumienie nie zakłada - wskazuje Bochenek, który zaprzecza też jakoby ucierpieć miało polskie rolnictwo.

Przedstawiciel Rady Ministrów zwrócił też uwagę, że porozumienie CETA będzie musiało być jeszcze ratyfikowane przez polski parlament kwalifikowaną większością głosów. Dodatkowo, na porozumienie muszą się zgodzić wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej.

CETA gorsza od TTIP?

Maude Barlow, laureatka alternatywnego nobla i aktywistka w walce o sprawiedliwe traktaty handlowe, apeluje, by europejskie organizacje traktowały priorytetowo umowę CETA, która obecnie jest bardziej niebezpieczna niż TTIP.

Skąd takie stanowisko? - W przypadku CETA negocjacje zostały zakończone. Nie ma już czasu ani możliwości, aby cokolwiek w niej zmienić. Możemy ją w całości przyjąć lub zablokować - powiedział money.pl Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności.

Coraz częściej podnoszą się głosy, że może to być furtka dla amerykańskich firm w razie gdyby TTIP nie została podpisana. - Na takim stanowisku stoi Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, który określa CETA jako polisę ubezpieczeniową dla międzynarodowych korporacji w razie fiaska TTIP - wyjaśnia Wojtalik. - Definicja inwestora zagranicznego w umowie z Kanadą pozwala wielu amerykańskim firmom zaskarżać kraje UE. To bardzo istotne, zwłaszcza, że los TTIP jest wciąż nieznany, a CETA stoi już u bram.

Z takim stawianiem sprawy nie zgadza się Jakub Wojnarowski, zastępca Dyrektora Generalnego Konfederacji Lewiatan. - Tutaj dochodzimy do dyskusji o pryncypiach gospodarczych i zastanawiamy się, czy powinniśmy pozwalać na inwestowanie zagranicznemu kapitałowi, czy nie. Ja jestem zwolennikiem takich inwestycji, bo to przyczynia się do zwiększania miejsc pracy, większych wynagrodzeń i rozwoju technologii - mówi Wojnarowski.

Śmieciowe jedzenie

Największe kontrowersje umowa budzi wśród producentów żywności. - Obawiamy się o przyszłość, bo w porównaniu z Kanadą jesteśmy bardzo słabi. Tam się zupełnie inaczej produkuje. My mamy głównie rodzinne gospodarstwa, a tam przeważają wielkie zakłady produkcyjne - mówimoney.pl Bronisław Baj, hodowca bydła rasy mięsnej i trzody chlewneji podaje przykład świni, która na modyfikowanych genetycznie paszach kanadyjskich osiąga wagę 120 kg w trzy miesiące. Na naszej karmie trzeba na taki efekt czekać ponad pół roku. - Z tego z całą pewnością nie można uzyskać dobrej jakości mięsa - przekonuje hodowca.

- Trzeba też pamiętać, że Kanada jest jednym z trzech największych producentów żywności zmodyfikowanej genetycznie na świecie - przypomina Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności. - CETA może doprowadzić do zwiększenia importu na rynek europejski zmodyfikowanego genetycznie oleju rzepakowego, kukurydzy, soi i buraków cukrowych - wylicza.

Zwolennicy umowy uspokajają, że CETA zawiera limity importu poszczególnych produktów. Nie ma zatem obaw, że do Polski trafiać będą one bez żadnych ograniczeń.

Jeden podpis i Polska zapłaci miliardy

Kolejny punkt CETA, który budzi obawy to osławiony mechanizm sądów arbitrażowych. Dzięki ISDS (investor-state dispute system) korporacje mogą wytaczać krajom procesy o odszkodowania za utracone zyski. Procedury te są wykorzystywane przez koncerny do wywierania nacisków na kraje, które przyjmują niekorzystne dla ich interesów regulacje lub decyzje administracyjne.

Jak wynika z raportu "Ukryte koszty umów handlowych UE", stworzonego przez organizację Friends of the Earth, w ciągu ostatnich 20 lat - 20 krajów UE było pozywanych aż 127 razy. Chodzi zwłaszcza o nowych członków, w tym Czechy i Polskę.

Na świecie głośne były też przypadki producenta papierosów Phillipa Morrisa, który na podstawie ISDS zakwestionował australijskie przepisy, mające na celu wspieranie zdrowia publicznego. Podobną sprawę tytoniowy gigant założył Urugwajowi.

- Urugwaj przyjął regulacje mówiące o tym, że 80 proc. powierzchni opakowania ma być wypełnione ostrzeżeniami przed skutkami palenia papierosów - przypomina Maria Świetlik, ekspertka w dziedzinie umów dwustronnych. - Philip Morris pozwał Urugwaj na kwotę 25 mln dolarów z tytułu naruszenia własności intelektualnej i utraty spodziewanych zysków.

Umowa ma jednak również zwolenników. Należą do nich pracodawcy, zrzeszeni w Konfederacji Lewiatan. "Część środowisk zwraca uwagę na to, że CETA ograniczy bezpieczeństwo żywności. Zdaniem Lewiatana ten zarzut jest nietrafiony, bo tak jak do tej pory, kanadyjskie produkty sprowadzone do Polski i Europy muszą pozostawać w zgodzie z naszymi przepisami i standardami" - czytamy w stanowisku przesłanym money.pl.

"W ocenie Konfederacji Lewiatan z punktu widzenia polskich firm kluczowe jest poszerzenie możliwości eksportowych. Temu z całą pewnością posłuży CETA. Dlatego namawiamy rząd do podjęcia także pozytywnej decyzji podczas spotkania Rady Europejskiej" - kończą pracodawcy.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(225)
Zwykły człowi...
6 lat temu
PIS rządzi, PO sprzedali wszystko co było Nasze, a KOD ? Niech pomaga odbudowywać Polskę, a nie błąkają się po ulicach bezczynnie trwoniąc pieniądze obywateli, jak z taką gospodarką ma wystarczać dla wszystkich????
Tomasz Krzacz...
6 lat temu
To koniec Polskiej Suwerenności.Kiedyś to się nazywła ,, ZDRADA STANU '
rolnik sam w ...
6 lat temu
ha ha ha, i tak PISlamiści wydymali rolników, którzy na nich poszli głosować.
Real
6 lat temu
Barany przed niczym się nie ugną, bo ugięcie dla nich oznacza słabość i godzi w wartości i inne pierdoły.. Winą zawsze obciążą dyżurnego Tuska lub UE.
sielanka
6 lat temu
CETA to duży sukces i cywilizacyjny postęp światowych demokracji. To również rozwój i pomyślność Polski.
...
Następna strona