Notowania

rolnictwo w polsce
28.06.2014 16:00

Rolnictwo w Polsce. Producenci wędlin boją się unijnych zmian

Zdaniem znawcy kuchni regionalnych Leszka Horwatha zagrożeni mogą być rolnicy, którzy zainwestowali w wędzarnie i prowadzą małe rodzinne firmy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Mariuszjbie/CC/Wikipedia)

Producenci tradycyjnie wytwarzanych wędlin i wędzonek zabiegają o wpisanie swoich specjałów na Listę Produktów Tradycyjnych. Ma to związek ze zmianą unijnych przepisów dotyczących zawartości rakotwórczych benzopirenów w wędzonej żywności.

Od 1 września tego roku będą obowiązywały bardziej restrykcyjne unijne przepisy, według których najwyższy dopuszczalny poziom benzopirenów zawartych m.in. w kiełbasie czy szynce zostanie zmniejszony z 5 do 2 mikrogramów na jeden kilogram wędlin. Jak twierdzą wytwórcy wędlin, przy tradycyjnym i długotrwałym wędzeniu mięsa w dymie osiągnięcie takiego poziomu jest niemożliwe.

Jak poinformowało Biuro Prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Komisja Europejska na wniosek m.in. Polski opracowała projekt przepisów zezwalających na wytwarzanie tradycyjnie wędzonych wędlin i wędzonek przeznaczonych na rynek krajowy, które są na Liście Produktów Tradycyjnych (LPT). _ _

_ - Projekt tych przepisów zostanie poddany pod głosowanie na posiedzeniu Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt, które zaplanowano na dzień 1 lipca 2014 r. _ - poinformował Biuro Prasowe resortu rolnictwa. Wędzone specjały z listy będą musiały jednak spełnić dotychczasowe przepisy dot. zawartości benzopirenu.

Wzmożony napływ wniosków o wpis produktów wędzonych na Listę Produktów Tradycyjnych odnotowały w ostatnim czasie m.in. podkarpacki i małopolski urząd marszałkowski. W tych dwóch województwach wyrabia się najwięcej w całej Polsce tradycyjnych wędlin i wędzonek.

Od początku roku do podkarpackiego urzędu marszałkowskiego w Rzeszowie wpłynęło 16 wniosków o wpisanie na Listę Produktów Tradycyjnych wędzonych specjałów. _ To dużo, bo w całym ubiegłym roku do urzędu wpłynęło i zarejestrowanych zostało 8 produktów wędliniarskich, a w 2012 były tylko trzy _ - informuje rzecznik prasowy rzeszowskiego urzędu marszałkowskiego Tomasz Leyko. W sumie z Podkarpacia na liście jest blisko 30 produktów wędzonych.

W małopolskim urzędzie o wpis na tę listę zabiegają producenci 19-stu wędzonych specjałów. Z tej liczby sześć jest już rozpatrywanych - poinformowało biuro prasowe UM w Krakowie. Na LPT obecnie znajduje się siedem produktów wędzonych z Małopolski.

Przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Wyrobów Wędzonych Tradycyjnie Fryderyk Kapinos powiedział, że wpis wędlin na LPT to _ szansa na legalną produkcję i sprzedaż _. - _ Nasze wędliny pochodzą z małych, rodzinnych wędzarni. To rękodzieła, których smak jest ceniony przez konsumentów. My nie możemy równać się z gigantami, którzy zamiast wędzić kiełbasy czy szynki dodają tylko chemiczne smaki. Gdybyśmy mieli dostosować się do unijnych norm, nasze zakłady by upadły, a konsumenci zostaliby pozbawieni prawdziwych wędlin _ - powiedział Kapinos.

Zdaniem znawcy kuchni regionalnych i redaktora naczelnego serwisu potrawyregionalne.pl Leszka Horwatha, zmiany unijnych przepisów mogą boleśnie dotknąć wytwórców tradycyjnych wędlin, którzy zainwestowali w wędzarnie i prowadzą małe rodzinne firmy. Jego zdaniem w południowej Polsce w małych wędzarniach produkuje się około 600 różnych tradycyjnych wędlin i wędzonek, z czego połowę na Podkarpaciu.

_ - Tradycyjni wytwórcy wędlin do wędzenia używają odpowiedniego drewna, dodają różnych ziół, dzięki czemu kiełbasa czy szynka ma niepowtarzalny smak i aromat. Taki sposób wędzenia musi wiązać się z wyższym poziomem zawartości benzopirenu niż proponuje nam Unia. Możemy oczywiście zastosować dym chemiczny lub faszerować wędliny uszlachetniaczami i malować mięso, ale taki sztuczny i szybki proces przetwarzania mięsa da w efekcie jedynie substytut kiełbasy lub szynki _ - powiedział Horwath.

Listę Produktów Tradycyjnych prowadzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za pośrednictwem urzędów marszałkowskich, które przyjmują i oceniają wnioski o rejestrację produktu. Następnie wnioski te opiniuje - wybrana przez urząd - izba gospodarcza zrzeszająca podmioty wytwarzające produkty tradycyjne. Potem wnioski przesyłane są do ministerstwa rolnictwa, gdzie zapada ostateczna decyzja o wpisaniu produktu na listę.

Od momentu wpłynięcia wniosku do urzędu - do wpisu na ministerialną listę procedura trwa od 5 miesięcy do roku. Jednym z celów powstania LPT jest promocja i rozpowszechnianie informacji o produktach wytwarzanych tradycyjnymi, historycznie ugruntowanymi metodami.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: rolnictwo w polsce, wiadmomości, wiadomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska, promowane, wiadomości rolnicze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz