Notowania

promowane
16.06.2010 12:57

Zagrożone zbiory po powodzi

Duże straty będą nieuniknione, a pierwsze symptomy są już widoczne. Na Podkarpaciu powody do narzekań mają nie tylko sadownicy. Długotrwały deszcz i choroby...

Podziel się
Dodaj komentarz

Duże straty będą nieuniknione, a pierwsze symptomy są już widoczne. Na Podkarpaciu powody do narzekań mają nie tylko sadownicy. Długotrwały deszcz i choroby grzybowe negatywnie wpłyną na zbiory rzepaku i jęczmienia.

Janusz Herbut z Małkowic koło Przemyśla jak większość rolników patrzy z niepokojem na uprawy. W wielu miejscach stoi woda, a rośliny gniją. Tak jest nie tylko z kukurydzą, którą posiał na 25 hektarach, ale też z pszenicą i jęczmieniem.

Janusz Herbut, rolnik z Małkowic koło Przemyśla - "Jest błoto wszędzie, ziemia juz nie przyjmuje nadmiaru wody i są zastoje wody na polach, zboże gnija od korzeni, z wilgoci zaczyna się robić białe, nie wiem jak to będzie w tym roku, ale sytuacja nie przedstawia się zbyt ciekawie."

Rośliny nie tylko gniją. Padający od wielu dni deszcz sprawił, że uprawy zaatakowały choroby grzybowe, bo rolnicy nie mieli kiedy zrobić oprysków. Tak wyglądają uprawy Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Boguchwale koło Rzeszowa. Podobne problemy z chorobami grzybowymi ma większość rolników. Deszcz i wiatr zniszczyły też rzepak i jęczmień.

Michał Noworól, Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale - "Znaczne opady deszczu połączone z silnym wiatrem spowodowały, że rośliny kładą się na polu - głównie rzepak, szczególnie ten, który rokował na dobre zbiory."

Nie wiadomo też co będzie z ziemniakami, bo jeżeli nie poprawi się pogoda bulwy zaczną gnić. Dobrych nastrojów nie mają też sadownicy. Z powodu padającego deszczu zawiązało sie dużo mniej owoców. Marian Szeliga z Żurawicy szacuje, że tegoroczne zbiory jabłek będą dużo niższe niż rok temu.

Marian Szeliga, sadownik z Żurawicy - "W niektórych sadach tego plonu będzie 50%, w niektórych zdecydowanie nawet mniej, bądź w ogóle w niektórych odmianach."

Z powodu chorób mniejsze będą też zbiory truskawek i malin.

Anna Rydzik, Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale - "Malina np. z roślin jagodowych, płytko się korzeni, w zwiazku z tym już są pierwsze sygnały z terenu, że rośliny zółkną. Były takie plantacje, które cale były pod wodą i tam się woda długo utrzymywała, więc rośliny się dusiły, są już tego pierwsze efekty - szara pleśń, choroby grzybowe i zamieranie pędów."

A niskie plony z całą pewnością przełożą się na ceny owoców i warzyw, a być może także zbóż.

Tagi: promowane, wiadomości rolnicze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz