Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Gęsina wraca na polskie stoły. Mimo wyższej ceny Polacy znów chętniej sięgają po królewski drób

Gęsina wraca na polskie stoły. Mimo wyższej ceny Polacy znów chętniej sięgają po królewski drób

Gęsina trafia nie tylko do restauracji, ale coraz częściej również pod polskie strzechy. Fot. Adam Wysocki/EastNews
Gęsina trafia nie tylko do restauracji, ale coraz częściej również pod polskie strzechy.
Tradycyjnie gęsinę jadało się w Polsce na św. Marcina, czyli 11 listopada. Zwyczaj, który przez pół wieku popadł w zapomnienie, od blisko dekady przywraca akcja "Gęsina na św. Marcina". Efekt? Do 2009 roku Polak zjadał średnio 17 gramów tego mięsa. Dziś spożycie sięga 235 gram na osobę. To wzrost o ponad 1000 procent.

Choć nadal jest to niszowy produkt na naszym rynku, z roku na rok zyskuje na popularności. Producenci zacierają ręce przed listopadowym świętem, na koniec roku sprzedaż i produkcja zwykle rośnie. Większość ubojów, a także eksportu bowiem odbywa się w drugiej połowie roku.

Jak wynika z danych GUS hodowla piskląt gęsich od stycznia do sierpnia 2017 roku wyniosła 6,3 mln sztuk. To mniej niż przed rokiem, gdyż branża drobiarska zmagała się ptasią grypą. Nie zmienia to jednak faktu, że tendencja raczej wykazuje ciągły wzrost.

Coraz więcej tego gatunku mięsa pozostaje również na polskim rynku. - Jeszcze kilka lat temu gęsina dostępna była sezonowo i głównie w formie zamrożonej. Obecnie konsumenci coraz chętniej sięgają po ten gatunek mięsa – nie tylko w restauracjach, ale i w domu, chociaż nadal jest to produkt niszowy i ma niewielki udział w całkowitej konsumpcji mięsa drobiowego - zaznacza Magdalena Kowalewska, specjalista w Departamencie Analiz Ekonomicznych, Sektorowych i Rynków Rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas.

- Od kilku lat organizacje producentów gęsi zachęcają Polaków do spożywania tego gatunku mięsa zgodnie ze staropolskim przysłowiem "Na świętego Marcina dobra gęsina" – przypomina Kowalewska.

Promocją drugiego obok znacznie popularniejszych rogali marcińskich tradycyjnego przysmaku, od blisko 10 lat zajmuje się stowarzyszenie Slow Food Polska. Od czasu rozpoczęcia akcji znacznie wzrosło spożycie gęsiny w kraju. Jak bardzo? Do 2009 roku Polak zjadał średnio 17 gramów tego mięsa. To mniej więcej tyle ile wynosi grubszy plasterek wędliny. Dziś spożycie sięga 235 gram na osobę, czyli statystycznie spożywamy w roku jeden obiad z gęsią.

"Dzisiaj to taka oczywistość, a blisko 10 lat temu, kiedy wymyślałem tę akcję, nawet zakłady ubijające gęsinę i Rada Drobiarska się ze mnie śmiali. Gęsina w Polsce? - przecież przez 50 lat nikt poza Niemcami nie chciał na nią spojrzeć..." – przypomina na swoim profilu Jacek Szklarek prezes Slow Food Polska.

Wyższa cena

Spadek produkcji gęsiny znalazł swoje odzwierciedlenie w cenach – zaznaczają autorzy raportu BGŻ. Również z danych MRiRW wynika, że w tym roku producenci gęsiny uzyskiwali wyższe ceny niż przed rokiem.

Przeciętnie, w październiku za kilogram gęsiny w skupie płacono 8,62 zł, czyli o 15 proc. więcej w stosunku do 2016 roku kiedy płaciliśmy za to mięso wyniosły około 7,50 zł/kg.

Więcej kur i indyków na polskich talerzach:

 

Choć w stosunku do pozostałego drobiu gęsina jest względnie droga, zwłaszcza w końcówce roku zyskuje na popularności wśród klientów. Zwłaszcza, że świeże tusze można kupić jedynie w listopadzie-grudniu.

Trafią one głównie do restauratorów, ale również w coraz większej liczbie domów przygotowuje się ją na świąteczne obiady. Różne sposoby jej przesądzenia opisaliśmy w WP.

Polska podbija rynki

Polska jest potentatem gęsiny na europejskim rynku. Najwięcej wysyłamy jej do Niemiec, gdzie za przysmak uznaje się ją od wieków. Jak wynika z informacji Slow Food Polska już XIX wieku na Warszawskiej Giełdzie Towarowej sprzedawano rocznie około 3,5 miliona gęsi.

Również dziś na niemiecki rynek trafia 71 proc. eksportowanego mięsa tego ptactwa. Według danych Eurostatu w 2016 roku z Polski wyeksportowano 21,7 tys. ton mięsa i podrobów z gęsi – w 86 proc do UE.

To wzrost o blisko 14 proc. w stosunku do poprzedniego roku i jedynie o 0,5 proc. mniej niż w rekordowym 2013 r – czytamy w raporcie BGŻ BNP Paribas.

- W 2016 roku do naszych zachodnich sąsiadów wysłaliśmy 16,1 tys. ton gęsiny, czyli o 7 proc. więcej niż w poprzedzającym roku – mówi Magdalena Kowalewska. Co ciekawe, drugim, a jednocześnie głównym pozaunijnym odbiorcą gęsiny był Hongkong, gdzie wyeksportowaliśmy 2,5 tys. ton, czyli o 9 proc. mniej niż przed rokiem – dodaje analityk Banku BGŻ BNP Paribas.

W Unii głównymi konkurentami Polski są Włosi i Węgrzy. Największymi producentami jednak są Chiny i Egipt.

gęsina, gęś, św marcina
Czytaj także
Polecane galerie
Eva
2017-11-12 21:05
Jak będzie tak droga jak jest obecnie to na pewno Polacy raczej nie polubią gęsiny. Na salonach gęś nie jest rozpowszechniona, a pod strzechy nie trafi ze względu na cenę.
west
2017-11-11 20:03
Osiem złotych w skupie, a w sprzedaży 30 zł za kilogram
babcia
2017-11-11 20:03
Zastanawiam się kto to pisał " Różne sposoby jej przesądzenia opisaliśmy w WP" - jak można tak bezmyślnie i z błędami dać do druku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pokaż wszystkie komentarze (133)